Menu

Katecheza przedmałżeńska
- malzenska.jpg
Katecheza chrzcielna

- chrzcielna.jpg

Poradnia rodzinna

- poradnia_rodzinna.jpg

Grupa Modlitwy O.Pio

- ojciec_pio.jpg

Skrzynka intencji modlitewnych

- skrzynka_modlitw.jpg

Telewizja Lumen
Akcja katolicka

- akcja_katolicka.jpg

Sakramenty św. otrzymali

Chrzest Św.

Małżeństwo

Chórek dziecięcy Duszki Boże

Chórek dziecięcy

Krąg Biblijny
- biblijny.jpg
Portal Deon.pl

- deon.png

Statystyki
Statystyki
Licznik odwiedzin:
1229710
Dzisiaj:
28
Gości on-line:
1
Twoje IP:
54.159.124.79

Aktualności

 
2017-07-05

Wiara wcześniejsza niż sakramenty

Czy można być chrześcijaninem bez świadomego wyboru? Pytanie to jest jednocześnie zarzutem przeciwko udzielaniu chrztu małym dzieciom. Dlatego, zanim na nie odpowiemy, zastanówmy się:

Dlaczego chrzcimy niemowlęta?

Najkrócej odpowiedziałbym tak: Bo naprawdę wierzymy w Pana Jezusa! Wierzymy, że w sakramentach przychodzi do nas realnie i obdarza swoją miłością, uzdalniającą nas do tego, żebyśmy szli za Nim, jak za naszym Pasterzem. On przecież po to przyszedł do nas i poszedł aż na krzyż "by zbawić ludzki ród".


Sam Pan Jezus upomina nas, żebyśmy nie odpychali od Niego naszych niemowląt. "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie - oburzył się na swoich uczniów, którym wydawało się, że dzieciom nie jest potrzebne Jego błogosławieństwo - nie przeszkadzajcie im, do takich bowiem należy królestwo Boże" (Mk 10,14). Zatem chrzcimy nasze niemowlęta, bo pragniemy, żeby one już od dzieciństwa były blisko Pana Jezusa, żeby rosły i wychowywały się w atmosferze Jego łaski i miłości do Niego.


Sakramentów wolno udzielać tylko ludziom. Niemowlę od pierwszych dni swojego życia jest człowiekiem, a nie dopiero kandydatem na człowieka. Dlatego w Kościele nie mamy najmniejszych wątpliwości, że niemowlę, tak jak każdy inny człowiek, jest szczególnie kochane przez Boga, a ostatecznym celem jego życia jest szczęście wieczne. To prawda, że maleńkie dziecko nie rozumie tego wielkiego daru, który otrzymuje podczas chrztu. Ale właśnie taka jest natura Bożej miłości, pochylającej się nad człowiekiem, że przychodzi stosownie do naszej aktualnej sytuacji.


Kiedy byłem niemowlęciem, miłość Boża ogarnęła mnie sakramentem chrztu jako człowieka, który nie nauczył się jeszcze używania rozumu. Do ludzi dorosłych miłość Boża przychodzi jako do tych, którzy potrafią słuchać słowa Bożego "sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc przez swą wytrwałość" (Łk 8,15). Jeżeli zaś w swojej świętej opatrzności Bóg dopuści na mnie starczą demencję, nie utracę przez to zdolności do przyjmowania sakramentów, bo przecież wskutek utraty możliwości używania rozumu nie utracę swojego człowieczeństwa. Powtórzmy: Miłość Boża szuka człowieka stosownie do jego aktualnej sytuacji.


Tutaj pojawia się problem następujący: Wiara jest wcześniejsza niż sakramenty i sakramentów nie wolno udzielać tam, gdzie nie ma wiary. Dlatego małe dzieci wolno nam chrzcić tylko wówczas, kiedy żyją one wśród ludzi wierzących i jest nadzieja, że będą wychowywane w atmosferze tej wiary, w której chrzest jest udzielany. W czasach apostolskich zdarzało się często, że na dar wiary otwierały się całe rodziny. Wówczas ten, kto uwierzywszy w Chrystusa, prosił o chrzest, przyjmował go "wraz z całym swym domem" (Dz 16,33; por. 11,14; 16,15; 18,8; 1 Kor 1,16). Udzielanie więc chrztu niemowlętom było w pierwszych wiekach Kościoła zwyczajem powszechnym. Zachowała się uchwała synodu kartagińskiego z 252 roku, podjęta przez 66 zebranych tam biskupów, kategorycznie zakazująca odkładania chrztu dziecka na... ósmy dzień po urodzeniu, gdyż powinno się je ochrzcić już drugiego lub trzeciego dnia. Żyjący w pierwszej połowie III wieku Orygenes nie miał wątpliwości, że "Kościół otrzymał od apostołów przekaz, aby chrztu udzielać również małym dzieciom" (Wykład Listu do Rzymian, 5,9). Świadczyć to może o tym, że był to zwyczaj zastany i niekwestionowany. Chrześcijanie od samego początku czuli, że wolno im - i że powinni - oddawać swoje dzieci Chrystusowi, skoro będą żyły i rosły w atmosferze wiary chrześcijańskiej.


Kiedy ochrzczenie dziecka przestaje być czymś oczywistym...

Co zrobić, jeśli o chrzest dziecka proszą rodzice niewierzący lub prawie niewierzący? Czy wtedy wolno je ochrzcić? A może nawet należy je ochrzcić?


Jako duszpasterz na tego rodzaju pytania staram się odpowiadać wspólnie z rodzicami, którzy proszą o chrzest swojego dziecka. Jeśli udaje mi się nawiązać z nimi życzliwą rozmowę, na ogół nietrudno wówczas wytłumaczyć, że udzielanie sakramentów to nie "usługi dla ludności" i że księdzu nie wolno ochrzcić dziecka, jeżeli będzie ono wychowywane w środowisku ludzi niewierzących.


Argument, który często wówczas pada - "teraz dziecko ochrzcijmy, a kiedy dorośnie, samo sobie wybierze" - z punktu widzenia człowieka niewierzącego logiczny i zrozumiały, w perspektywie wiary jest nie do przyjęcia, gdyż wiara zostaje w nim zdegradowana wyłącznie do poziomu światopoglądu. A światopogląd można po prostu wybrać albo odrzucić. Tymczasem wiara jest czymś więcej niż światopoglądem - jest wchodzeniem w relację z Chrystusem, który żyje, kocha nas i zbawia.


Z doświadczenia wiem, że nawet niewierzący rodzice, skoro proszą o chrzest dziecka, nie są do końca niewierzący. Jeśli tylko uda się im wytłumaczyć, że chrzest dziecka domaga się wychowywania go w atmosferze wiary, a nie tylko posyłania w stosownym czasie na lekcje religii, to na ogół da się ich przekonać również do tego, by spróbowali stanąć na nowo wobec pytań ostatecznych i przybliżyć się do Chrystusa. Staram się jednocześnie wyjaśnić, że gdyby ochrzcili dziecko, a pracy nad własną drogą do wiary nie podjęli, mogą za kilkanaście lat usłyszeć pretensję z jego ust, że uczynili je chrześcijaninem bez jego świadomego wyboru.


Zupełnie inna jest sytuacja dziecka, które jest wychowywane w atmosferze rzetelnej wiary. Ono ma nieustanną szansę, w miarę rozwoju umysłowego i emocjonalnego, potwierdzania, pogłębiania i pokochania swojej wiary, do której zostało wezwane przez chrzest. 



 

 

 
Biuro Parafialne

Wtorek: 1730 - 1900
Środa: 1000 - 1100
Piątek: 1000 - 1100

Msze Święte

NIEDZIELA:
 800     Pysząca
 900    
1030  
1200  
1500  
1700  

DNI POWSZEDNIE:
900    
1700  

ŚWIĘTA:
900    
1100  
1700
1800   Pysząca

Odeszli do Pana

- wiecznosc.jpg

Przypominamy

- nauczanie_jpii.png

Lista subskrybentów
Wyszukiwarka
Budowa kościoła

- budowa.jpg

Kronika parafialna

- kronika.jpg

Pielgrzymki

- pielgrzymki.jpg

Kalendarz
21 sierpnia 2017
poprzedni miesiąc następny miesiąc
pn wt śr czw pt so nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
imieniny
Franciszka, Kazimiery, Ruty
Adoracja Eucharystyczna

- adoracja.jpg

Portal Faustyna.pl

- faustyna.png

Kromka Słowa Bożego

- kromka.jpg